Przypomnijmy, Paulina K. w poniedziałek przed południem pojechała do lekarza do Leszna. Z gabinetu wyszła ok. 13.20 i nie wróciła do domu oraz nie skontaktowała się z rodziną. Jej bliscy zaalarmowali policję, miejscową straż, a także Stowarzyszenie Szukamy i Ratujemy z Ostrowa Wielkopolskiego. Przedstawiciele Stowarzyszenia odnaleźli niedawno temu zwłoki innej, zaginionej 28-letniej kobiety.

Niestety we wtorek dotarła tragiczna wiadomość. W lesie niedaleko Rydzyny znaleziono ciało kobiety. Paulina K. zostawiła w samochodzie list pożegnalny. Jej ciało znajdowało się poza autem. Ani policja ani prokuratura nie ujawnia treści pożegnalnego listu.

- Zwłoki kobiety zostały znalezione w lesie na granicy powiatów leszczyńskiego i gostyńskiego. W akcji poszukiwawczej wzięło udział 40 policjantów - informowała lokalna policja.

Osoba znająca kulisy sprawy mówi nam, że prawdopodobną przyczyną targnięcia się na życie było załamanie się psychiczne.

- Wszystkie okoliczności wskazują, że kobieta odebrała sobie życie. Zmagała się z problemami natury psychicznej, leczyła się w tym kierunku. Wykluczyliśmy udział osób trzecich – mówi nam jeden ze śledczych znających kulisy sprawy.

Sprawą zajmuje się prokuratura rejonowa w Gostynie. Śledczy będą ustalać co było powodem targnięcia się na życie. Na razie jednak nie informują o przebiegu dochodzenia. – Na tym etapie nie udzielamy żadnych informacji – powiedział nam jedynie prokurator Jacek Masztalerz z gostyńskiej prokuratury.

Z informacji lokalnego portalu leszno24.pl wynika, że ciało kobiety wydano rodzinie. Jednak na razie prokuratura nie potwierdza tych informacji. W czwartek śledczy mają ujawnić więcej okoliczności tragicznego wydarzenia.