Co ze stanem zdrowia Jacka Rozenka? Jak informuje "Super Express", sytuacja powoli się stabilizuje. Gwiazda "Barw szczęścia" odzyskuje mowę. Rehabilitacja i praca z logopedą przynoszą już pierwsze rezultaty.

Jacek Rozenek trafił do szpitala w połowie maja. – Jacek miał udar mózgu. Całkowicie stracił mowę – zdradził "SE" znajomy aktora. – Nie wstaje nawet do toalety - dodał. Wiadomo teraz, że Rozenek poczuł się źle, gdy jechał samochodem. W ostatniej chwili zdążył jeszcze zadzwonić na pogotowie. W szpitalu okazało się, że udar był na tyle poważny, że aktor stracił czucie w prawej stronie ciała. Był sparaliżowany, stracił mowę, poruszał się tylko na wózku.

- Jest coraz lepiej. Zaczyna wypowiadać pierwsze słowa - potwierdza znajoma aktora w rozmowie z tabloidem.

- Zachorował, jak wróci do zdrowia, to będzie u nas. To jest wiadome - mówi z kolei Kamiński, jego pracodawca.

"Super Express" opublikował także zdjęcia ze szpitala. Na jednym widać Roxi Gąskę, czyli partnerkę aktora. Wydaje się więc, że plotki o tym, że Gąska rozstała się z Rozenkiem, mogą być przesadzone.

O problemach zdrowotnych Jacka Rozenka zrobiło się głośno już w marcu, kiedy aktor zasłabł podczas spektaklu w Teatrze Kamienica. Przewieziono go do szpitala i nieoficjalnie mówiło się, że 50-latek miał stan przedzawałowy.

Wiadomo, że w tych chwilach może liczyć na wsparcie byłej żony, Małgorzaty Rozenek-Majdan.

- Na wieść o hospitalizacji Małgorzata opóźniła zaplanowany wcześniej zagraniczny wyjazd i skupiła się na zapewnieniu byłemu mężowi pomocy – pisał "Fakt".