Morderca znał dobrze swoja ofiarę. Wprawdzie chodzili do różnych klas – Emil do 8 klasy szkoły podstawowej a Kuba do 3 klasy gimnazjum ale spotykali się na wspólnym korytarzu. Obydwie szkoły są w jednym budynku. Prawdopodobnie robili też wspólne interesy - handlowali narkotykami i dopalaczami. 

Policjanci ich znali, ale z innych grzechów. Emil - morderca miał dwukrotnie kontakt z wymiarem sprawiedliwości. Jedna sprawa dotyczyła pobicia, a druga picia alkoholu. Natomiast Kuba pod koniec zeszłego roku miał brać udział w bójce. Zabity 16 latek pochodzi z mieszanej rodziny polsko – tureckiej. Obydwoje rodzice nie bardzo interesowali się synem i po wielu przejściach Kuba trafił w końcu do rodziny zastępczej.

- Przygnębiony Kuba zwierzył się swojej opiekunce. Przyznał, że już jakiś czas dostaje od Emila esemesy z groźbami - opowiada nasz informator. 

Przerażona kobieta umówiła się na spotkanie z dyrektorem i poszła do szkoły. Chciała prosić dyrektorkę o interwencję i rozmowę z prześladowcą. To było w miniony piątek. Niestety, jak się okazało, na interwencję było za późno. 

- W czasie, gdy błagała o pomoc, Emil z zimną krwią mordował na szkolnym korytarzu Kubę - mówi nasz informator.

Chłopak nie przeżył tego brutalnego ataku i pomimo natychmiastowej pomocy zmarł na miejscu. Nastoletni zabójca trafił do schroniska.. Tam czeka na decyzję, czy za swoją zbrodnię odpowie jak dorosły.

W poniedziałek zatrzymano dwóch nastolatków z innej szkoły, którzy, zdaniem prokuratury mają bezpośredni związek z tym brutalnym morderstwem. Na czym polegała ich rola? Czy podżegali do zabójstwa? A może mają związek z narkotykami? Tego prokurator nie chciał ujawnić.

W czwartek Kuba zamiast zasiąść w szkolnej ławie, spocznie na cmentarzu...