Do wypadku doszło 8 maja na ul. Jana Pawła II. 28-latek kierował motocyklem honda. Drogę zajechał mu smart, który prowadził 87-latek. Jak ustalili policjanci, emeryt wymusił pierwszeństwo skręcając w boczną ulicę.

Motocyklista chcąc uniknąć wypadku najechał na chodnik, a potem z impetem uderzył o znak drogowy. Mężczyzna upadł na asfalt tuż przy wjeździe na stację benzynową. Kamery nagrały dramatyczne sceny. Przez chwilę ranny leżał zupełnie sam, a obok przejeżdżały samochody. Nie reagował kierowca, który zatrzymał się na stacji przy dystrybutorze. Dopiero po chwili ktoś  dobiegł do poszkodowanego i na szczęście widział co ma robić. Zdjął pasek od spodni i nim mocno ucisnął kikut, aby zatamować krwotok. W końcu na pomoc ruszyli też inni świadkowie.

28-latek w ciężkim stanie trafił do szpitala. Zabrano także oderwaną kończynę w nadziei, że uda się ją przyszyć. Niestety, nie było to możliwe.

Przyjaciele natychmiast urządzili zbiórkę na portalu Zrzutka.pl, proszą o wsparcie.

"Kochający mąż i ojciec trójki dzieci. Piotrek jest wojownikiem, a my pokażmy wsparcie w tej ciężkiej walce" - napisali koledzy.

– Poszkodowany w wypadku motocyklista odzyskał przytomność, ale nadal jego stan jest poważny – poinformowała nas w sobotę aspirant sztabowy Anna Długosz, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Jarosławiu.