John Edwards pochodzi z Belfastu w Irlandii, kiedy jego rodzina i przyjaciele pochowali go żywcem w wielkiej trumnie i przysypali ją ziemią, opinię publiczną dręczyło tylko jedno pytanie: dlaczego? Tak naprawdę powód szokującej decyzji mężczyzny jest bardzo wzruszający...

Mężczyzna w młodości miał problem alkoholowy, ale od 25 lat nie wziął alkoholu do ust. Bardzo zaangażował się w fundację, która wspiera osoby uzależnione, które mają myśli samobójcze o nazwie Walking Free.

Chciał, aby jak najwięcej osób dowiedziało się o tej inicjatywie. Dlatego postanowił, że da się pochować na 3 dni w specjalnie przygotowanej trumnie. Dodatkowo cały jego pobyt pod ziemią, ludzie mogli zobaczyć na żywo w internecie. Ludzie mieli również okazję do niego zadzwonić i porozmawiać o swoim problemie z uzależnieniem, albo myślami samobójczymi. John mógł im dać rady dosłownie, zza grobu!

Dzięki jego inicjatywie tak wiele osób mogło przeczytać w prasie o tak ważnym problemie.