Ahmen Mansour Qarni urodził się we wrześniu 2012 roku, a przestępstwa zostały popełnione w styczniu 2014 roku podczas zamieszek. Chłopiec miał wtedy półtora roku, więc jak to możliwe, że tak małe dziecko dopuściło się tak okropnych zbrodni?

„Nie zabierajcie mi mojego syna”

Zrozpaczony ojciec 4-latka, nie mógł uwierzyć w tę niedorzeczną sytuację.

Mówią, że zabiorą mi mojego synka. Nikt nie może go zabrać. Boże pomóż – mówił.

Z kolei obrońcy chłopca twierdzą, że doszło do pomyłki. Na ławie oskarżonych najprawdopodobniej miał zasiąść 50-letni Ahmed Karin. Przyczyną nieporozumienia było niedostarczenie aktu urodzenia chłopca na czas. Obrońca chłopca Faisal a-Sayd tłumaczy całą sytuację:

Świadectwo urodzenia chłopca zostało przekazane stanowym siłom bezpieczeństwa dopiero w momencie, gdy dodano nazwisko chłopca do listy pozostałych oskarżonych. Niestety sprawa została już przekazana do sądu wojskowego, przez co dziecko zostało skazane za przestępstwa, których dopuścił się ktoś inny (…) to tylko pokazuje, że sędzia nie zapoznał się ze sprawą.

pixabay.com

W internecie zrobiło się głośno

Omyłkowe skazanie chłopca, który w momencie popełnienia przestępstw miał niespełna 2 lata, spowodowało zamieszanie w mediach społecznościowych. Użytkownicy krytykowali skorumpowany rząd Egiptu i łamanie systemu prawnego.

W Egipcie nie ma czegoś takiego jak sprawiedliwość – powiedział prawnik Mohammed Abu Hurrira – Egipt jest w rękach lunatyków i szaleńców – dodał.

Na mediach społecznościowych pojawiło się wiele komentarzy na temat skazania chłopca. Użytkownicy wypowiadają się na temat kompromitacji egipskiego wymiaru sprawiedliwości, a także o zmniejszającym się zaufaniu przez społeczeńśtwo do systemu sprawiedliwości. Inni doszukują się innego rozwiązania, komentując że może miał zostać skazany starszy krewny dziecka, jednak ze względu na to, że nie udało się go znaleźć, sąd chciał ukarać 4-latka.

Międzynarodowe oburzenie doprowadziło do zniesienia zarzutów i oczyszczenia chłopca z czynów, których się nie dopuścił.